fbpx

Trzymamy rękę na pulsie


Ile naprawdę jest wart Twój biznes?

wartość biznesu

Większość przedsiębiorców chce to wiedzieć, nawet jeśli nie myślą o sprzedaży firmy. Często są zdziwieni gdyż nie znali kilku kluczowych wytycznych – oto one.

Nie tylko liczby się liczą

Autorytet w kwestii wycen – profesor Aswath Damodaran swoje wykłady zaczyna od stwierdzenia, że „wycena biznesu to historia plus liczby”. Wyceniając przez ponad 15 lat, dziesiątki biznesów, widziałem że faktycznie tak jest.

Ostatnio wycenialiśmy dwie firmy o bardzo podobnych liczbach: obie dochodowe, z majątkiem, z zyskiem o podobnej skali. Niuans był w tym, że pierwsza organizowała pracę dla drugiej, druga była tylko jej podwykonawcą. Można się domyślić, że wyniki wycen były różne. Czy tak musiało być? Wcale niekoniecznie – wszystko zależeć mogło od szczegółów historii firmy-producenta i firmy-podwykonawcy. Chcę tylko podkreślić, że matematyka i liczby to za mało aby wycenić mój biznes.

Jeśli chcę wycenić wiarygodnie swój biznes, warto przede wszystkim odpowiedzieć na trzy kluczowe pytania:

  1. Kto jest adresatem wyceny.
  2. Jaką metodą chcę wyceniać.
  3. Czy są inne kluczowe aspekty towarzyszące transakcji.

Na koniec zaś najlepiej spojrzeć na wynik wyceny sprawdzić pod kątem zdrowego rozsądku, a także mnożników.

Decydujące słowo nie zawsze ma ten, kto płaci

Wycena może mieć miejsce w różnych okolicznościach. Na przykład wycena na potrzeby wykupu wymuszonego przez większościowego akcjonariusza musi wziąć pod uwagę interes słabszej strony – akcjonariusza mniejszościowego zmuszonego do sprzedaży swoich udziałów. Jeśli jednak to akcjonariusz mniejszościowy chce zmusić większościowego do zakupu swoich udziałów, ten przywilej już mu się nie będzie przysługiwał. Przykłady można mnożyć. Zazwyczaj jednak przedsiębiorca patrzy z perspektywy inwestora zewnętrznego, jako partnera biznesowego. To z jego perspektywy musimy patrzyć na nasz biznes pamiętając o kilku kluczowych sprawach:

  1. Wyceniam zazwyczaj to, co dziś mam i co sam mogę zrobić, a nie to co inwestor z jego możliwościami może zrobić z moim biznesem. 

Jeśli produkuję na rynek ogólnopolski, a inwestor globalny chce sprzedawać na całym świecie, to przedmiotem wyceny jest mój polski biznes, a nie globalny. 

  1. To co dla mnie jest wartością nie zawsze będzie nią dla inwestora.

Nawet jeśli posesja mojej fabryki jest moją ojcowizną, z pięknym pejzażem i jest wspaniale utrzymana, to choć może być to nadal jakąś kartą przy stole negocjacyjnym, inwestor oceni tylko ile ty dziś na tym możesz zarobić.

Nie zawsze lepszy wróbel w garści

Znane są podstawowe metody wyceny: majątkowe; dochodowe; rynkowe. Wśród nich wyróżniamy różne odmiany. Wreszcie występują tzw. metody mieszane, – trudno je nazwać metodami, są to po prostu różne kombinacje metod wcześniej wymienionych. Choć ekspert ma pole wyboru, najczęściej jednak okoliczności wyceny wskażą dość jednoznacznie właściwe podejście. Warto kierować się kilkoma kluczowymi zasadami:

a. Wyceny majątkowe – mówią o tym co jest. A więc mierzą efekt historii mojego biznesu widoczny dziś w postaci mojego majątku.

  1. W najprostszy sposób widać to w pozycji „kapitał własny” bilansu mojej firmy. Jeśli bilans sporządzono zgodnie ze sztuką, będzie to wynik metodą „aktywów netto”. Wycena choć ma swoje liczne wady warta jest uwagi, bo po prostu jest najczęściej dostępna „od ręki” – bilanse podmiotów prawnych podlegają publikacji w KRS. One mają najmniejsze ryzyko manipulacji danymi, właśnie ze względu na obowiązek publikacji i większą ilość podmiotów które je czytają i oceniają. Dlatego wartość kapitału własnego bardzo często będzie przynajmniej jednym z punktów odniesienia dla oceny wartości mojego biznesu.
  2. Metoda „skorygowanych aktywów netto”, wychodząc od pozycji bilansowych, doprowadza je do wartości rynkowych. Uważana jest za obowiązkowy element większości wycen przedsiębiorstw. Nawet jeśli nie będzie to wiodący wyznacznik ostatecznej ceny, da jednak świetne tło dla innych wycen. Firma której wartość dochodowa jest dwukrotnie lub wielokrotnie wyższa niż majątkowa stawia ewidentnie na przyszłe zyski, jakie obiecuje, a nie na korzyść jaka tkwi w jej już zebranym majątku.
  3. Wyjątkowo metody majątkowe nie będą miały zastosowania tam, gdzie majątek firmy nie ma kluczowego znaczenia. Jest to np. rentowna firma handlowa, której właściciel wypłaca sobie wszystkie zyski, nie posiadająca własnego majątku trwałego.

Metody majątkowe będą wiodące dla firmy, która nie przynosi zysków lub są one niewielkie. Czasem są obowiązkowo wymagane przepisami prawa (np. w/w sprzedaż wymuszona). 

b. Wyceny dochodowe – wyceniają „wolne” przepływy pieniężne jakich „dziś” inwestor może oczekiwać w przyszłości.

  1. Słowo „wolne” oznacza w uproszczeniu zyski trafiające wprost do jego kieszeni – po wydatkach, kosztach i podatkach. Zaś „dziś” oznacza, że przepływy odległe w czasie są mniej warte niż te w bliskiej przyszłości.
  2. Modele matematyczne, na których te metody bazują, posługują się wieloma współczynnikami jak np. ryzyka branżowego czy wzrostu w nieskończoności. Wrażliwość modelu wyceny na nie jest znaczna, przez co metoda podatna jest na manipulację. Z drugiej strony, najlepiej potrafi oddać wartość rentownego przedsiębiorstwa.
  3. Metodą która pozwala mi szybko ocenić ile optymizmu jej autorzy do niej wnieśli jest analiza kilku głównych parametrów takich jak: dynamika sprzedaży i jej rentowność, WACC, CAPEX i NWC. Dwa pierwsze nie powinny odbiegać o historycznego trendu ostatnich lat. Pozostałe wskaźniki wymagają szerszego omówienia. Nie wchodząc jednak w tę inżynierię warto użyć zdrowego rozsądku i kilku mnożników, o których mowa dalej.

Ostatecznie metody dochodowe są najczęściej tymi wiodącymi w transakcjach wolnorynkowych dla rentownych przedsiębiorstw. Wymagają jednak weryfikacji pod kątem poziomu optymizmu ich autorów. Wycena jaką robiłem w tym miesiącu została zamówiona przez klienta nie dlatego że chciał sprzedać firmę, ale po prostu porozmawiać o tym ile ona jest warta przyjmując różne założenia wyceny.

c. Wyceny porównawcze – bazują na historii podobnych transakcji, jakie miały ostatnio miejsce. Metoda bardzo skuteczna na tzw „aktywnym” rynku, na przykład obrotu akcjami na giełdzie papierów wartościowych, gdzie transakcje są liczne i oparte na podobnych parametrach decyzyjnych. Znacznie mniejsza jest jej skuteczność wobec podmiotów prywatnych, dużo mniejszych od podmiotów giełdowych. Porównanie do większych podmiotów giełdowych wymaga stosowania współczynników korekty, które są subiektywne a okazują się mieć największy wpływ na wynik wyceny. Są świetnym punktem odniesienia jeśli znamy więcej szczegółów jakiejś konkretnej transakcji podobnej do nas firmy – warto wtedy ją przestudiować z ekspertem i po prostu o niej porozmawiać aby odnieść do naszego przypadku.

Jedno właściwe słowo zmienia wszystko

Życie pisze niezliczone historie. Poniżej zamieszczam kilka przykładów które mogą całkowicie zmienić wycenę, a nierzadko można je spotkać. Pomogą one otworzyć się na tę szerszą perspektywę:

  • Gdzie tkwią prawdziwe przewagi. Po zapoznaniu się z raportami i prezentacjami, każdy rozsądny inwestor będzie chciał poznać moją firmę bliżej aby się przekonać gdzie tak naprawdę leży źródło mojego sukcesu. I w drugą stronę – czy gdzieś nie ma ukrytych słabości lub strat. Dla firmy w branży usług czystości, jaką wycenialiśmy drugorzędne były wyniki finansowe, bliskie zeru. Wartościowe były jednak kontrakty zawarte z dużymi odbiorcami a przede wszystkim zespół pracowników w dużej mierze niepełnosprawnych. Inwestor był branżowy i wiedział jaką rentowność może wypracować za pomocą tych aktywów.
  • Rola właściciela. Właściciel firmy Y, jaką kiedyś wyceniałem był zrozpaczony – nie potrafił zrozumieć dlaczego biznes wyceniłem tak nisko. Firma miała spory obrót i sensowny zysk. Szkopuł tkwił w tym, że niemal cała wartość tej firmy spoczywała w osobie jej właściciela. Firma była handlowa, bez majątku trwałego, zaś kontrakty oparte były na bardzo osobistych relacjach, sama firma nie wyróżniała się niczym wśród silnej konkurencji, jej ceny były nawet droższe. Osoba właściciela była dla klientów gwarancją uczciwości i rzetelności i tylko dlatego z nim handlowali. Gdyby właściciel sprzedawał tylko część swoich udziałów, wynik wyceny by go nie zdziwił. On jednak chciał sprzedać całość i nie chciał mieć już z nią nic wspólnego. Było jasne, że inwestor po bliższym zapoznaniu się z firmą zauważy to co ja – że po odejściu właściciela prawdopodobnie nikt nie będzie potrafił pociągnąć tej firmy „jak dawniej”.
  • Realne możliwości wzrostu. Modele dochodowe zakładają najczęściej wzrost skali działalności a nierzadko towarzyszący temu z uwagi na efekt skali – wzrost rentowności. Warto jednak sprawdzić ile kosztować nas będzie zakładany wzrost – czy wymagać będzie on zatrudnienia nowych osób, kupna nowych maszyn, budowy kolejnego magazynu? Na ile zmian firma obecnie działa? Czy jest możliwość dołożenia kolejnej zmiany? A także od strony rynkowej – czy rynek odbiorcy pomieści wzrost jaki zakładam? To wszystko ma realny wpływ na wartość mojego biznesu.

Mnożniki

Końcowa weryfikacji wyceny jest niezbędna, bo w skomplikowanym często procesie wyceny zwłaszcza dochodowej, łatwo pominąć błąd który ją całkiem zniekształca. Najlepszą weryfikacją jest mój zdrowy rozsądek. Prostym sposobem na weryfikację wyceny jest ocena tzw. mnożników.

Wycena = Przychód x 1 – to dobry punkt odniesienia dla firmy produkcyjnej bądź usługowej. Wynik najczęściej plasuje  się na poziomie 50%-300% przychodów, choć oczywiście są też wyjątki. 

Wycena = EBITDA x 3-8. Ostatnio wszakże koledzy z branży M&A wskazywali że coraz częściej spotykają się ze wskaźnikami oscylującymi wokół 10 również w niezbyt rozwojowych branżach. Widać więc że i tu nie ma prostych reguł a sytuacja jest dynamiczna.

Mnożniki często są wymieniane w podsumowaniu wycen oraz występują w statystykach rynku przejęć. Niekiedy można odnieść wrażenie, że na tym polega wycena. Jednak realnie decyzje oparte są prawdziwym poznaniu biznesu i jego realnych przewag.

Podsumowanie

Warto być otwartym na szerszą perspektywę i zachować zdrowy rozsądek. A ekspertów dobierać rozważnie – nie tylko aby dostać wartość wyceny, ale umieć o niej rozsądnie porozmawiać.

W przypadku zainteresowania szczegółami dotyczącymi wyceny Twojego biznesu, serdecznie zapraszamy do kontaktu.

Zapraszamy do kontaktu

Krzysztof Oczko
Prezes Rewit Południe, Biegły Rewident
+48 502 260 988

Ostatnie artykuły z bloga

Łączenie się spółek – metoda łączenia udziałów [cz.1]

Coraz częściej jako sposób rozwoju i wzrostu dotychczasowej działalności stosuje się łączenie spółek. Jak wybrać odpowiednią metodę połączenia?

Czy jest możliwy zwrot kosztów za pracę zdalną?

Rewolucja, którą wprowadził wirus SARS-CoV-2 trwa nadal. Wiele firm zdecydowało się wdrożyć pracę zdalną na stałe. Co jednak z kosztami, jakie w związku z tym ponosi pracownik?

Program „Podatnik Bezgotówkowy”

Już na początku 2022 roku przedsiębiorcy przeprowadzający transakcje płatnicze w systemie cashless będą mogli skorzystać z programu „Podatnik Bezgotówkowy”.